Dzieci są bardzo wymagającymi odbiorcami, wiedzą o tym zarówno rodzice jak i ci wszyscy, którzy pracują z nimi zawodowo. I o ile pracujący z małymi ludźmi mają zazwyczaj za sobą odpowiednie wykształcenie, co w połączeniu z spokojem i cierpliwością pozwala nie tylko opanować żywioł, jakim jest każde małe dziecko, ale też znaleźć zajęcia dostosowane do dziecięcego wieku.
Problem pojawia się, gdy rodzice zmuszeni pracować, a z różnych względów nie mogący lub nie chcący korzystać z pomocy dziadków, decydują się na zatrudnienie niani lub opiekunki. Wprawdzie na rynku pojawia się coraz więcej agencji, za których pośrednictwem można zatrudnić osobę, która będzie się dzieckiem zajmować, jednak nie każdego stać na opiekunkę z agencji. Dlatego też wielu rodziców podejmuje decyzję, aby opiekę nad swoją pociechą powierzyć starszej sąsiadce, chcącej dorobić sobie do renty, lub nastolatce, która chce zdobyć swoje pierwsze pieniądze.
Pamiętać należy, że dziecko to nie kolejny przedmiot w domu, który wystarczy umyć czy odkurzyć, dlatego też zanim zatrudni się kogoś, komu powierzy się opiekę nad tak ważną dla nas osobą, warto przyszłą nianię sprawdzić. Nie warto decydować się na usługi pierwszej osoby, która zgłosi się do nas, bez względu, czy korzystać będziemy z usług agencji, czy też sami będziemy szukać odpowiedniej osoby poprzez ogłoszenia na lokalnych portalach internetowych czy przez puszczenie wici wśród znajomych.
Zatrudniona opiekunka powinna nie tylko budzić nasze i naszego dziecka zaufanie, a także posiadać odpowiednie referencje, ale także być osobą dyspozycyjną w potrzebnych nam godzinach i zwyczajnie umieć zająć się dzieckiem. Nie oznacza to, że musimy każdą zgłaszającą się do nas osobę pytać czy ma ukończone odpowiednie studia, albo czy wie, jak zrobić piekło niebo. Z pewnością jednak pewna doza nieufności jest nie tylko potrzebna, ale wręcz niezbędna. Nie raz przecież zdarzało się, że w programach telewizyjnych typu „Uwaga” słyszeć mogliśmy o opiekunkach bijących i wyzywających swoich podopiecznych. Naturalnie, możemy założyć, że pewną wskazówką będzie dla nas zachowanie naszego dziecka, jednak nie zawsze mały człowiek potrafi pokazać czy powiedzieć co się z nim dzieje, kiedy rodziców nie ma w domu. Zwłaszcza małe dzieci nie są w stanie pokazać, że dzieje im się krzywda. Dlatego też rodzice, którzy bardzo wcześnie szukają kogoś, kto zajmie się ich maleństwem powinni być szczególnie ostrożni i wyczuleni na wszelkie sygnały. Jeśli na ciele dziecka pojawiają się otarcia czy siniaki, a maluch reaguje płaczem na dotyk czy widok opiekunki, to nawet jeśli ona sama zapewnia, że dziecko uderzyło się samo o szczebelki łóżeczka to w głowie rodzica powinna natychmiast pojawić się ostrzegawcza, czerwona lampka. Naturalnie nie zawsze będą to oznaki przemocy ze strony niani. Dzieci czasem rzeczywiście uderzają się podczas zabawy wpadając na łóżeczko czy inny mebel, a płacz może być spowodowany infekcją, kolką czy wychodzącymi ząbkami. Jednak zdarza się też tak, że zatrudniona do opieki nad dzieckiem osoba woli zajmować się czymś innym, a domagające się uwagi dziecko traktuje obojętnie, albo wręcz z agresją. Proste środki podjęte przez rodziców, mogą małego człowieka ochronić przed niewłaściwym traktowaniem, ze strony osoby, której powierzyliśmy nasz skarb. Klasyką jest już kamera zainstalowana w misi czy ukryta w kwiatach, jednak możliwości jest o wiele więcej. Możemy korzystać zarówno z ukrytych kamer, kamerek w telefonach, jak i dyktafonów, czy pomocy sąsiadki. To ostatnie nie sprawdzi się zapewne, gdy zatrudnioną przez nas opiekunką jest inna sąsiadka, jednak jeśli wybraliśmy panią z agencji, czy znajomą znajomych, to warto rozważyć taką opcję. Pamiętajmy, że nas wprawdzie w domu nie będzie, jednak sąsiadka przez ścianę może usłyszeć płacz dziecka, czy inne niepokojące odgłosy, a jeśli zostawimy jej klucz do mieszkania, to będzie ona mogła wejść w każdej chwili i skontrolować zatrudnioną przez nas nianię. Jest to z pewnością najtańszy sposób na upewnienie się, że naszemu dziecko nie dzieje się nic złego. A jeżeli jeszcze zdecydujemy się skorzystać z nowoczesnych technologii i wykorzystamy np. elektroniczną nianię, to poproszona przez nas o pomoc sąsiadka będzie miała naprawdę dobre rozeznanie o tym, co dzieje się w naszym mieszkaniu z naszym dzieckiem i czy opiekunka na pewno właściwie się nim opiekuje.
Pamiętajmy: dzieci to skarby, a o skarby należy dbać. Mały człowiek, którego dziś powierzamy innym, może za jakiś czas nie pamiętać co działo się, gdy nas nie było w pobliżu, jednak my sami nie zawsze możemy liczyć na taki luksus. A jeśli będziemy pewni, że naszemu ukochanemu dziecko nie dzieje się nic złego, to będzie się to przekładać nie tylko na nasze dobre samopoczucie, ale i na jakość naszej pracy.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here