W obecnych czasach prawie każdy z nas posiada w swoim domu telewizję kablową, lub tą od jednego z kilku operatorów cyfrowych w Polsce. Doczekaliśmy się kilka lat temu momentu, że możemy już za kilkadziesiąt złotych miesięcznie korzystać z ponad 100 kanałów telewizyjnych w jakości HD bądź 4K i cieszyć się tym we własnym domu. Jednakże niektórzy wciąż używają w swoich domach starych anten i wystarcza im w zupełności kilkadziesiąt kanałów, które są dostępne za darmo. Są to z reguły starsze osoby, które nie mają zbytnio wygórowanych wymagań i potrafią nacieszyć oko dosłownie kilkoma darmowymi kanałami tv.

Do odbioru darmowej i naziemnej telewizji wystarczy antena, którą można kupić praktycznie w każdym szanującym się sklepie z elektroniką. Jak ustawić antenę dvb t, którą zakupimy i będziemy chcieć podłączyć w domu? Postaram się opisać moje doświadczenia związane z tym zakupem i nakreślić Wam trochę jaką antenę zakupić najlepiej. Jest ich bowiem na rynku naprawdę bardzo dużo i nie warto oszczędzać na takim zakupie, gdyż można stracić podczas ustawiania jej i odbioru bardzo dużo nerwów, związanych z tym wszystkim. Tak miałem za pierwszym razem ja i obiecałem sobie, że już nigdy nie będę kupował najtańszej opcji, z tych dostępnych w sklepie.

Kilka lat temu znalazłem pracę w jednej z firm budujących domy. Praca polegała na długich wyjazdach i wracaliśmy do domu co dwa tygodnie. Delegacje były najczęściej oddalone od mojego miejsca zamieszkania o ponad 300 kilometrów, więc nie opłacało nam się w ogóle zjeżdżać do domu i staraliśmy się mieszkać w domkach, które przewoziliśmy ze sobą i składaliśmy na miejscu. W takim domku było tylko łóżko, kuchenka gazowa i stoliczek, na którym można było zjeść co nieco. Mieliśmy mały telewizorek, który woziliśmy ze sobą, ale do odbioru kanałów z niego było potrzebna antena i w tym momencie pojawia się temat opisanej już trochę powyżej anteny dvb t.

Pojechaliśmy w delegacji do jednego ze sklepów ze sprzętem rtv i zapytaliśmy pana co nam poleca w takiej sprawie. Na magazynie miał 3 anteny pasujące do naszego telewizora, które jak zapewniał nawet w takiej dolinie, w jakiej przyszło nam mieszkać, będą bardzo dobrze odbierać i nie będziemy mieć z tym żadnego problemu. Anteny kosztowały od najtańszej 50, 120 i 180 złotych. Zapytaliśmy się pana czy różnica między nimi jest kolosalna, gdyż nie chcemy przepłacać, a tak naprawdę dana antena nie będzie nam służyć bardzo często. Powiedział nam od razu, że on korzystał z tej najtańszej i nie zawodziła go zupełnie. Nie zastanawiając się więc zbyt długo zakupiliśmy antenę za 50 złotych.

Po dojechaniu do naszej budki podpięliśmy kabel od niej do wejścia w TV i zaczęliśmy przykręcać ją do domku na dużym, drewnianym palu. Jak bowiem wiadomo im antena wyżej, tym lepszy z niej odbiór, a że ta była najtańsza, to chcieliśmy nadrobić przykręceniem jej bardzo wysoko. Jak postanowiliśmy tak też zrobiliśmy i nasza antena dvb t była już po kilku chwilach przykręcona. Jeden z nas wyszedł więc na drabinę i zaczął nią kręcić. Drugi pilnował telewizora, by w razie pojawienia się obrazu dać znać. Antenę ustawiliśmy w takim kierunku, jaki był opisany w instrukcji do niej dołączonej do opakowania. Była skierowana w stronę najbliższego nadajnika, który był opisany na stronie lokalnej społeczności. Kręciliśmy anteną i kijem ponad 3 godziny bez skutku.

Po tych trzech godzinach weszliśmy na internet i postanowiliśmy wpisać dane owej anteny i sprawdzić co piszą o niej ludzie. Okazało się na naszą niekorzyść, że ta tania antena odbiera, ale tylko i wyłącznie w dużych miastach, gdzie nie ma żadnych zakłóceń. Mała miejscowość w której byliśmy i górzysty teren, nie sprzyjały niestety temu, by złapać jakikolwiek kanał i nacieszyć oko programami tv. Byliśmy bardzo źli, gdyż po całym dniu pracy w delegacji chcieliśmy obejrzeć jakąś komedię i zabić kilka godzin czasu przed snem, które zawsze mieliśmy wolne. Ten wieczór dane nam było niestety spędzić przy kartach jak za dawnych lat i obejść się smakiem.

Wniosek z tego taki, że zaoszczędziliśmy co prawda ponad 70 złotych w stosunku do droższej anteny, ale tak naprawdę straciliśmy te pieniądze, gdyż antena nie przypada nam się zupełnie na nic i wylądowała w bagażniku samochodu. My w kolejny dzień udaliśmy się do tego samego sklepu i wzięliśmy droższy egzemplarz. Był to strzał w dziesiątkę i żałowaliśmy bardzo, że nie zrobiliśmy tego dzień wcześniej. Nowa antena miała wzmacniacz sygnału, dzięki które znaleźliśmy kanały już po kilku minutach ustawiania jej.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here